W końcu znalazłam odpowiednie terytorium dla mojej watahy. Tu będziemy mogli czuć się bezpieczni. (Dopuki nie wywołamy wojny z żadną winną watahą XD).
***
Wstałam wcześnie rano, wyszłam z groty. Słońce opromieniło mi twarz. Wiosenny, lekki wiaterek i śpiewające ptaki-coś pięknego.
W oddali las, a przez niego biegło stado saren z kilkoma jeleniami.
Uśmiechnęłam się do siebie.
-Piękne miejsce.-usłyszałam gruby głos i gwałtownie się obróciłam
-Kim jesteś?
-Jestem Ivory-powiedziałem-szukam watahy
-Jesteś sam?-kontynuowałam pytanie
-Tak
-Otóż tak się składa, że nie tak dawno założyłam tutaj watahę, jeśli chcesz możesz dołączyć-uśmiechnęłam się
<Ivo? :)>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz