-Byłoby mi niezmiernie miło-dygnąłem
Wadera się lekko zarumieniła
-A Ciebie jak zwą?-spytałem
-Astija. Dla przyjaciół Asti-powiedziała i się uśmiechnęła
Też się uśmiechnąłem
-Jaką funkcję miałbym pełnić w watasze?-spytałem
-Sam musisz wybrać-powiedziała
-No dobrze. Do kiedy mogę dać odpowiedź?
-Jak już się namyślisz..
***
Długo zeszło nim wybrałem role. Ale zdecydowałem, że zostanę mordercą. W końcu najlepiej mi to idzie. ...mordowanie. Czasem wstydzę się tego...Czasem wstydzę się samego siebie....i swojej przeszłości, ale taka moja natura. No trudno. Idę do Astiji, powiem jej co wybrałem.
Jak zaplanowałem, tak zrobiłem. W dodatku dowiedziałem się, że moje stanowisko to stanowisko wojenne, więc póki co mam luz. Przed zapadnięciem mroku poszedłem zwiedzić tereny watahy, zajrzałem nawet w najciemniejszy zakątek, chciałem poznać dokładnie granice. Musiałem wiedzieć z kim graniczymy. Po powrocie z wędrówki wróciłem do groty i poszedłem spać. Moja grota znajdowała się niedaleko groty Astiji. Na grotę przypada średnio 10-15 wilków. Szkoda, że nie jestem w grocie z Asti, ale ona mieszka w grocie dla Alf. W zamyśleniu, nawet nie wiem kiedy-zasnąłem.
środa, 11 lutego 2015
Od Astiji
W końcu znalazłam odpowiednie terytorium dla mojej watahy. Tu będziemy mogli czuć się bezpieczni. (Dopuki nie wywołamy wojny z żadną winną watahą XD).
***
Wstałam wcześnie rano, wyszłam z groty. Słońce opromieniło mi twarz. Wiosenny, lekki wiaterek i śpiewające ptaki-coś pięknego.
W oddali las, a przez niego biegło stado saren z kilkoma jeleniami.
Uśmiechnęłam się do siebie.
-Piękne miejsce.-usłyszałam gruby głos i gwałtownie się obróciłam
-Kim jesteś?
-Jestem Ivory-powiedziałem-szukam watahy
-Jesteś sam?-kontynuowałam pytanie
-Tak
-Otóż tak się składa, że nie tak dawno założyłam tutaj watahę, jeśli chcesz możesz dołączyć-uśmiechnęłam się
<Ivo? :)>
***
Wstałam wcześnie rano, wyszłam z groty. Słońce opromieniło mi twarz. Wiosenny, lekki wiaterek i śpiewające ptaki-coś pięknego.
W oddali las, a przez niego biegło stado saren z kilkoma jeleniami.
Uśmiechnęłam się do siebie.
-Piękne miejsce.-usłyszałam gruby głos i gwałtownie się obróciłam
-Kim jesteś?
-Jestem Ivory-powiedziałem-szukam watahy
-Jesteś sam?-kontynuowałam pytanie
-Tak
-Otóż tak się składa, że nie tak dawno założyłam tutaj watahę, jeśli chcesz możesz dołączyć-uśmiechnęłam się
<Ivo? :)>
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)